PZZ KOZŁÓW_edited.jpg
ŻNIWA_edited.jpg
Żniwa 1.jpg

Historia "PZZ" Kozłów

Przedsiębiorstwo Zbożowo-Młynarskie Polskie Zakłady Zbożowe „PZM-PZZ” Kozłów powstało w 1955 roku.

W tym samym też roku został wybudowany Pałac Kultury i Nauki w Warszawie.

Pomysłodawcą i inicjatorem budowy tego potężnego obiektu był Józef Świerk, który w tym czasie pełnił funkcję wiceprezesa Powiatowego Komitetu Wykonawczego w Myślenicach.

Projekt pod budowę zakładu został sporządzony przez wiele firm branżowych, m.in. Cukro Projekt, Bydgoskie Biuro Projektów Budownictwa Przemysłowego w Bydgoszczy.

Decyzja wstępna w sprawie budowy „PZZ” w Kozłowie została podjęta w 1952 roku. W tym to bowiem roku zostało wystawione zaświadczenie o przeznaczeniu nieruchomości pod budowę „PZZ” w Kozłowie.

Działki pod budowę Zakładów Zbożowych w Kozłowie zostały pozyskane poprzez wywłaszczenie ich od osób fizycznych. Osoby te otrzymały rekompensaty za wywłaszczone działki. Początkowo nazwa Zakładów Zbożowych brzmiała: Spichrz „PZZ” Kozłów.

Później Zakłady Zbożowe zmieniły nazwę na: Zespół Spichrzy i Młynów w Kozłowie.

Pierwsze budynki Zakładu: budynek spichrza (elewator bez silosów), budynek kotłowni, stacja transformatorowa, garaż ciągnika oraz budynek portierni do użytku zostały oddane 12-13 września 1955 roku.

Następne budynki Zakładu: budynek administracyjny, budynek warsztatów, budynek gospodarczy, magazyn smarów, drogi wewnętrzne, bocznica, oświetlenie terenu, zbiorniki p.poż., ogrodzenie oraz budynek mieszkalny do użytku zostały oddane 19 marca 1957 roku.

Budowa „PZM-PZZ” w Kozłowie była decyzją polityczną władz w latach 50-tych XX wieku.

Był to zakład strategiczny dla potrzeb kraju w przypadku wybuchu kolejnej wojny, dający państwu zaopatrzenie w mąkę i produkty zbożowe oraz zabezpieczenie rezerw żywnościowych. Zakłady powstały celowo w dużej odległości od większej aglomeracji miejskiej, aby były trudne do zlokalizowania przez wroga.

Miały też dobre położenie ze względu na komunikację – tory kolejowe.

Na terenie zakładu powstały również inne obiekty – strategiczne, jak np. schron dla ludności cywilnej.

7 czerwca 1957 roku została podpisana umowa pomiędzy Polskimi Kolejami Państwowymi „PKP” Oddział Przewozów w Kielcach, a Krakowskimi Okręgowymi Zakładami Zbożowymi „PZZ” Oddział Powiatowy w Miechowie („PZZ” Kozłów). Umowa ta zapewniała zakładom korzystanie z nowej możliwości dostawy zboża do przedsiębiorstwa oraz przewozu gotowego produktu do hurtowni przy użyciu wagonów kolejowych.

Bocznica kolejowa, której dotyczyła umowa otrzymała skróconą nazwę: „Spichrz”.

Bocznica mogła rozładować i załadować 300 ton zboża lub przetworów zbożowych na dobę.

Następnie do istniejącego elewatora dobudowano silosy zbożowe o pojemności 20 tysięcy ton.

Łączna pojemność elewatora wynosiła wtedy 32 tysiące ton.

W 1966 roku została zrealizowana kolejna większa inwestycja jaką była budowa kaszarni. Kaszarnia ta produkowała 75 ton kaszy na dobę.

Kolejnymi inwestycjami był młyn pszenny przerabiający 300 ton mąki na dobę wybudowany w 1973 roku oraz magazyn wyrobów gotowych.

Ciekawostką jest to, że zakład swoim obrysem przeciął dawną drogę polną Kozłów-Przysieka, dziś już nieistniejącą. Droga ta służyła przez wiele dziesięcioleci do komunikacji Kozłów-Uniejów.

Zakład powstał po II wojnie światowej. Był wielką inwestycją dla kraju, który bardzo ucierpiał materialnie w wyniku wojny. Dawał zatrudnienie okolicznej ludności oraz umożliwiał sprzedaż zboża miejscowym rolnikom.

Zakład został wyposażony w najnowocześniejsze urządzenia sprowadzone m. in. z Austrii, Szwajcarii i Niemiec. Jako pierwszy w Polsce dysponował elektroniczną wagą-wywrotnicą pomostową, dostosowaną do ważenia i rozładunku pojazdów do 50 ton. Waga umożliwiała też określenie na miejscu jakości zboża i wydrukowanie „kwitu” z określoną wartością towaru.

Przez długi czas mocnym filarem finansowym dla zakładów był program zamówień rządowych, który przewidywał gromadzenie rezerw zboża w ramach rezerw strategicznych.

PZZ w Kozłowie posiadały trzy ujęcia wody. Studnia przy zbiorniku ma najgłębszy odwiert w miejscowości Kozłów wynoszący około 80-90 metrów w głąb ziemi. Jej wydajność dawała możliwość zasilenia w wodę całej miejscowości.

W latach 90-tych XX wieku zdecydowano się jednak na odwiert nowej studni znajdującej się po wschodniej części Kozłowa, gdyż przejście rurociągiem pod torami kolejowymi było technicznie kłopotliwe.

Polskie Zakłady Zbożowe „PZM-PZZ” Kozłów pracowały na trzy zmiany i dawały zatrudnienie około 300 osobom. Dostępny był przewóz pracowniczy dla osób pracujących w zakładzie, a mieszkających poza Kozłowem.

Do końca lat 80-tych zakład prosperował bardzo dobrze. Wraz z przemianami ustrojowymi, które zaszły na początku lat 90-tych XX wieku zakład zaczął chylić się ku upadkowi.

Kłopoty zaczęły się w latach 1991-1992, kiedy to umowy rządowe wygasły. Jednocześnie na rynku pojawiła się konkurencja małych młynów prywatnych, a także Agencji Rynku Rolnego posiadającej własne przetwórnie. „PZZ” Kozłów stopniowo zaczęły tracić pozycję na rynku. Najgłębszy dołek firma przeżyła w roku 1993, kiedy to banki odmówiły dalszego kredytowania, a zadłużenie osiągnęło poziom wartości księgowej zakładu.

W 1997 roku, po dwóch latach uczestnictwa w programie Narodowych Funduszy Inwestycyjnych („NFI”), Przedsiębiorstwo Zbożowo-Młynarskie Polskie Zakłady Zbożowe „PZM-PZZ” Kozłów przeszło w ręce konsorcjum dwóch prywatnych firm, tj. International Bussines Poland z Krakowa oraz Unicorn Holding z Klimontowa. Nowi właściciele objęli łącznie 60% akcji zakładów należących do tej pory do wiodącego XI „NFI” oraz pozostałych funduszy.

W 1997 roku, tuż po zakupie firmy przez prywatnego właściciela przedsiębiorstwo rozpoczęło współpracę z Warszawską Giełdą Zbożową. Od tej pory „PZM-PZZ” w Kozłowie dawało możliwość skupu zbóż dotychczas nieznaną formą skupu. Było to darmowe magazynowanie rolnikom zbóż w autoryzowanym elewatorze, a rolnik wybierał datę sprzedaży swojego zboża, gdy sam uznał, że ceny rynkowe go zadowalały.

Duże problemy finansowe zaczęły się już w maju 2000 roku, kiedy to firma wypłaciła pracownikom wynagrodzenie za pracę w niewielkiej części. Natomiast od czerwca 2000 roku „PZZ” w Kozłowie nie wypłacały pracownikom pensji.

Na przełomie września i października 2000 roku zostali zwolnieni ostatni pracownicy „PZM-PZZ” w Kozłowie.

Przemiany ustrojowe, Narodowy Fundusz Inwestycyjny oraz prywatni właściciele „PZZ” w Kozłowie doprowadzili do upadku największego i najnowocześniejszego zakładu zbożowego w Polsce.

Od października 2000 roku największy i najnowocześniejszy zakład zbożowy w Polsce „PZZ” Kozłów pozostał opuszczonym obiektem. Ostatni jego właściciele, czyli International Bussines Poland oraz Unicorn Holding, czy też Gmina Kozłów lub inne organy państwowe nie zatrudnili żadnej firmy ochroniarskiej, której zadaniem byłoby pilnowanie całego tak potężnego obiektu oraz jego majątku. Dlatego też doszło do licznych kradzieży oraz dewastacji obiektu.

15 stycznia 2001 roku na zaproszenie załogi „PZZ” Kozłów S.A. do Kozłowa przybyła ekipa telewizyjna – redaktor Elżbieta Jaworowicz z I programu Telewizji Polskiej („TVP”).

Pracownicy chcieli ratować swoje miejsce pracy, a zarazem ten jeden z najnowocześniejszych zakładów zbożowych w Europie. Pomimo zaproszenia na spotkaniu nie pojawił się jednak żaden przedstawiciel firm, które były właścicielem „PZZ” Kozłów.

Sam właściciel i prezes obu firm nadesłał jednak pismo, w którym wyjaśnił, że nie jest on właścicielem obiektu, a jedynie członkiem zarządu, co okazało się kłamstwem.

Zamknięcie przedsiębiorstwa w 2000 roku zaczęli dotkliwie odczuwać okoliczni rolnicy, którzy nie mieli gdzie sprzedawać swoich plonów. Często musieli je odwozić do oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów elewatorów, podczas gdy odległe o 200 metrów elewatory stały puste.

Przedsiębiorstwo, niestety pomimo podjętych przez byłych pracowników wszelkich prób ratowania obiektu przed dewastacją, upadło i zostało zdewastowane.

Jego wyjątkowość, niezwykłość i ogrom zostały jednak docenione. W niedługim bowiem czasie obiekt stał się atrakcyjnym zabytkiem dla zwiedzających oraz grup urbex, a także piosenkarzy i raperów, którzy w tym miejscu nagrywali swoje teledyski.

I tak mające 42 letnią historię „PZZ” Kozłów przechodziły zmienne koleje losu. Od bezpiecznego i stabilnego życia w okresie gwarantowanych wysokich zamówień rządowych, poprzez widmo bankructwa, chwilową równowagę na początku lat 90-tych, aż po uczestnictwo w „NFI”, które rozbudziło w Kozłowie wielkie nadzieje na gospodarczy skok i które szybko skończyło się wielkim rozczarowaniem.